6 rzeczy, których moi rodzice nauczyli mnie o zdrowym odżywianiu

Udostępnij:

Moi biedni rodzice. Muszą znosić wszystkie odniesienia, które robię na tym blogu do mojej dziecięcej diety Steak-ummy, wiśniowego Kool-Aid i wołowiny z puszki.

Ale tak bardzo jak lubię nabijać się z moich (prawdopodobnie typowych dla lat 70-tych i 80-tych) nawyków, jest też wiele sposobów, na które moi rodzice ukształtowali moje nawyki żywieniowe na lepsze.

Więc dzięki, mamo i tato, za:

1. Uprawianie ogrodu warzywnego każdego roku

(i pozwalanie mi na planowanie i sadzenie własnych plam, kiedy chciałam). Dorastałam, wiedząc, jak smakuje marchewka, sałata i kukurydza prosto z ogrodu. Zrozumiałam, że jedzenie pochodzi z ziemi, a nie tylko ze sklepu spożywczego. Odkąd posiadam dom, mam jakiś ogród, czy to w doniczkach na patio, czy w małej, podniesionej grządce - i moje dzieci też dorastają na świeżo zebranych produktach.

2. Modelowanie kontroli porcji każdego dnia.

Nadal podziwiam sposób, w jaki moi rodzice byli w stanie utrzymać zdrową wagę przez całe życie. Oni nigdy nie dieta lub liczyć kalorii lub griped o ich wadze (czytaj "Mamo, dzięki za nigdy nie mówi o swojej wadze (lub mojej)"). Jedzą wszystkie rodzaje żywności, w tym lody i chipsy, ale zawsze w rozsądnych porcjach.

3. Serwowanie sałatki prawie każdego wieczoru przy kolacji

. Sałatki z lat 70. i 80. były sałatą lodową z dressingiem Good Seasons, ale ważne jest to, że nauczyłam się lubić zieleninę. A teraz uczę moje dzieci, żeby robiły to samo (czytaj: Jak "Sałatki na start" mogą nauczyć twoje dzieci kochać zieleninę).

4. Nigdy nie zmuszając mnie do siedzenia przy stole, dopóki nie wziąłem kęsa fasoli lima lub innego znienawidzonego jedzenia

. Byłem niezwykle wybrednym zjadaczem, co niewątpliwie doprowadzało ich do szału. Ale byli dla mnie cierpliwi i współczujący - i to się opłaciło. W końcu spróbowałam wielu z tych potraw na własną rękę (no dobra, z wyjątkiem fasolki lima). Nie każę też moim dzieciom brać niczego na siłę (czytaj: "Should You Make Your Kids Take Just One Bite?").

5. Zaopatrzenie domu w świeże owoce i warzywa

. Niektóre z moich ulubionych wspomnień związanych z jedzeniem z dzieciństwa to odwiedzanie targu owocowego z moimi rodzicami w lecie, zbieranie świeżych śliwek z drzewa na podwórku i jagód z moim tatą, i jedzenie świeżej kukurydzy z ogrodu. W naszym domu zawsze było pod dostatkiem świeżych produktów - i teraz ja robię to samo w moim domu.

6. Mówienie mi, żebym jadła tylko do s

yta i nigdy, przenigdy nie wymaganie, żebym sprzątała swój talerz. Kiedyś doprowadzało to mojego męża do szału - wszystkie te małe kawałki jedzenia, które zostawiałam na talerzu po posiłku. Ale dorastałam słysząc "jedz tylko do syta", więc często na moim talerzu zostaje jeden, dwa lub trzy kęsy jedzenia. Staram się nie być rozrzutna, ale wiem też, że przejadanie się nie jest rozwiązaniem. Nie każę też moim dzieciom sprzątać z talerzy (choć oszczędzam ich obiady, jeśli ledwo ich dotkną - przeczytaj dlaczego).

W jaki sposób TWOI rodzice wpłynęli na Twoje nawyki żywieniowe na lepsze (lub gorsze)?

6 rzeczy, których moi rodzice nauczyli mnie o zdrowym odżywianiu

Click To Tweet

Warte uwagi

Pracujesz przez wiele godzin? Zachowaj zdrowie...

Czy widzisz w mediach społecznościowych ludzi, którzy fotografują swoje lunche z domowym makaronem soba z posiekanym awokado i przybraniem z mikro ziół - a Ty starasz się znaleźć czas w...

Sekcje portalu