Mufinki robimy standardowo: mokre z mokrymi, suche z suchymi, a na końcu wymieszać razem
Czyli na początek kostkę do pieczenia rozpuszczamy i ucieramy z cukrem. Dodajemy mleko i jajka. Wszystko mieszamy. Ja dorzuciłem do tego banana i potraktowałem blenderem, ale można po prostu rozgnieść banana widelcem.
Suche czyli mąkę, gałkę muszkatołową i proszek do pieczenia mieszamy. Dodajemy mokre i mieszamy tylko by wszystko się ze sobą połączyło. Grudki mogą być, a nawet są wskazane.
Pieczemy około 25-30 min w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.
Pierwszy konkurs w historii naszego bloga. Mamy nadzieję, że nie ostatni
Nagrody w konkursie ufundował nam producent margaryny Kasi za co serdecznie dziękujemy.
1 miejsce – pojemnik na ciasto z łopatką Guzzini
2 i 3 miejsce – czerwony pojemnik na ciastka Guzzini
Nagrody są naprawdę wspaniałe, więc chyba warto spróbować swoich sił i wziąć udział w konkursie. Zadaniem konkursowym jest przesłanie na adres konkurs@gotowanie.net.pl dowolnego przepisu na wielkanocne danie. Przepis musi być opatrzony przynajmniej jednym zdjęciem. Na nadsyłanie przepisów macie czas do Wielkanocy (czyli 24.04.2011). Nie chcemy narzucać za dużo wymogów, więc liczymy na waszą kreatywność. Mamy nadzieję, że mile zaskoczycie nas pomysłami.
Najlepsze przepisy będziemy publikować byście mogli pomóc nam oceniać poprzez komentarze. Trzy najlepsze przepisy zostaną nagrodzone.
Lubisz gotować? Chętnie poznajesz nowych ludzi? Nie lubisz jeść w samotności? Jeżeli tak to koniecznie zajrzyj na OpenFiesta.com.
Jak piszą o swojej stronie autorzy:
Nasz serwis przeznaczony jest dla amatorów dobrego, domowego jedzienia z całego świata. OpenFiesta.com to miejsce dla wszystkich, którzy pragną poznawać nowych ludzi wspólnie przyrządzając i jedząc niesamowite potrawy.
W zasadzie niewiele więcej można do tego dodać. Projekt jest świeży i jeszcze w wersji beta, ale już udało się zorganizować kilka spotkań, więc coś się dzieje. Najważniejsza w tego typu serwisach jest społeczność. Ja już dołączyłem do serwisu i was też gorąco zachęcam. Jeżeli jesteście równie pozytywnie zakręceni co twórcy serwisu to ten projekt ma szansę dzięki wam rozwinąć skrzydła.
Z mojej okolicy niestety na razie żadnych spotkań nie ma. Trzeba chyba będzie zorganizować swoje. Są jacyś chętni ze Szczecina na spotkanie w większym gronie?
Jeżeli nigdy nie hodowaliście kiełków to polecam zacząć właśnie od lucerny. Roślina ta kiełkuje bardzo szybko i nie wymaga większej pielęgnacji. Kiełki można sadzić na ligninie, w słoiku, na sitku, czy w specjalnej kiełkownicy – wybór należy do was. Nasiona należy najpierw namoczyć przez 4-6 godzin, a następnie odsączone z nadmiaru wody pozostawić w ciepłym i zacienionym miejscu. Kiełki lucerny należy podlewać przynajmniej raz dziennie. Ja staram się podlewać rano i wieczorem.
Po 2-3 dniach nasiona powinny kiełkować i w zasadzie nadają się już do jedzenia. Ja polecam jeszcze dzień przed zbiorami wystawić kiełki na słoneczko by podłapały trochę chlorofilu. Optymalny czas kiełkowania dla lucerny to 5-7 dni. Później należy kiełki zebrać i schować do lodówki. Warto najpierw wyłożyć naczynie w którym będziemy trzymali kiełki papierem by kiełki nam nie spleśniały od nadmiaru wilgoci.
Lucerna ma bardzo łagodny smak. Nadaje się do kanapek i sałatek.
Kiełki to prawdziwa bomba witaminowa, więc warto je jeść szczególnie zimą kiedy doskwiera brak świeżych warzyw i owoców.
Kiełki lucerny są bogate w witaminy A, B, C, E, H, K oraz PP, a także liczne aminokwasy. Zawierają duże ilości wapnia, żelaza, magnezu, potasu, siarki i wiele mikroelementów (jod, mangan, lit, selen). Ze względu na swój skład kiełki lucerny polecane są szczególnie kobietom ciężarnym i karmiącym. Ponadto są cennym źródłem fitoestrogenów (hormonów roślinnych), które w naturalny sposób pomagają zwalczać symptomy menopauzy.
Ziemniaki i marchewki scieramy na dużych oczkach tarki. Dodajemy przyprawy, mąkę i jajka. Wszystko dokładnie mieszamy. Powinna powstać dość gęsta masa, która da się bez problemu smażyć. Na patelni rozgrzewamy olej i kładziemy masę małymi porcjami. Placki smażymy z obu stron na złotobrązowy kolor. Podajemy ze śmietaną. Tak przygotowane placki są łagodne w smaku. Można oczywiście zwiększyć ilość przypraw.
Ta sałatka podana w łupinach awokado jest elegancka i dobrze sprawdza się jako przystawka. Ma tę zaletę, że jej przygotowanie zajmuje niewiele czasu.
Składniki (na 2 porcje):
1 dojrzałe awokado
kilka pomidorków koktajlowych
kilka zielonych oliwek
2 łyżki oliwy
pół łyżki octu balsamicznego
sól
pieprz
Awokado kroimy na pół i wyjmujemy pestkę. Łyżką wydrążamy miąższ, uważając żeby nie uszkodzić skórki. Pomidorki kroimy w ćwiartki a oliwki w plasterki. Awokado kroimy w kostkę. Umieszczamy awokado, pomidorki i oliwki w łupinach. Mieszamy oliwę z octem, doprawiamy solą i pieprzem, i polewamy sałatkę. Podajemy natychmiast po przyrządzeniu.
Lubisz piwo? Doskwiera ci uczucie, że w sklepach do nabycia są tylko produkty o płytkim i niemalże identycznym smaku? Znudziły ci się piwa typu pils i masz ochotę spróbować czegoś nowego? Być może rozwiązaniem będzie warzenie własnego piwa?
Warzenie piwa nie jest na pewno proste, ani łatwe. Wymaga wiedzy, doświadczenia i sporo czasu. Mimo wszystko jednak staje się w naszym kraju coraz bardziej popularne. W Szczecinie w pubie Pivaria cyklicznie odbywają się spotkania piwowarów domowych, którzy chętnie dzielą się wiedzą i prowadzą pokazy warzenia piwa. Takie imprezy to doskonały sposób by wkręcić się w ten temat. W necie znaleźć można kilka forów dotyczących warzenia piwa, oraz sklepów dla piwowarów domowych, więc start wcale nie musi być trudny.
Jeżeli jednak warzenia piwa to za duże wyzwanie jest jeszcze ratunek. Małe, lokalne browary przeżywają ostatnio prawdziwy renesans. Coraz bardziej powszechne stają się także browary restauracyjne, gdzie prócz zobaczenia jak produkowane jest piwo można także raczyć się tym zacnym trunkiem. Zaczynają także powstawać specjalistyczne sklepy gdzie można kupić piwa z całego świata i w praktycznie każdym gatunku.
Polecam wszystkim próbowanie nowych piw i poszukiwanie swojego ulubionego gatunku.
Nie wiesz od czego zacząć? Przejrzyj recenzje z bloga Teraz piwo!
Zainteresowany piwem domowym? Poczytaj piwolog – blog o piwie domowym.
1 litr domowego przecieru pomidorowego (można zastąpić np. sokiem pomidorowym)
Cebulę drobno siekamy. W garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę oraz przyprawy. W takiej wersji danie jest dość łagodne, więc spokojnie można dodać większą ilość przypraw. Podsmażamy kilka minut. Zalewamy przecierem pomidorowym, dodajemy ryż i soczewicę. Gotujemy ok 45 minut., aż ryż będzie miękki. Często mieszamy. Jeśli potrawa zacznie przywierać do dna garnka dolewamy trochę wody. Na koniec dodajemy zielony groszek i przez chwilę gotujemy wszystko razem.
Z Ziutem ostatnio zdrowo się odżywiamy. Zostaliśmy też fanami pełnego zboża i wyrobów z takowego. Na pierwszy front poszły naleśniki z mąki orkiszowej i wyszły całkiem dobre. Niestety zapomnieliśmy o zdjęciach. Dzisiaj wpadłem na pomysł by zużyć resztę mąki i spróbować zrobić muffinki.
Składniki:
2,5 szklanki mąki orkiszowej (u mnie typ 2000)
150g masła
1,5 szklanki mleka
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru
paczka suszonej żurawiny
opcjonalnie: płatki migdałów
Żurawinę najpierw zalać wrzątkiem i zostawić na trochę. Masło roztopić i także pozostawić by trochę przestygło. Potem już tradycyjnie: mieszamy suche z suchym, mokre z mokrymi, na koniec wszystko razem i gotowe. Wypełniamy foremki do 2/3 ciastem i pieczemy 15-20 minut w temperaturze 200°C. By trochę podrasować wygląd babeczek można je posypać na wierzchu płatkami migdałowymi.