Test pianki (ang. marshmallow experiment) po raz pierwszy został przeprowadzony w latach 60. przez profesora Walter Mischel z Uniwersytetu Stanfordzkiego. W eksperymencie biorą udział dzieci, które otrzymują smakowitą piankę, którą mogą zjeść od razu, lub poczekać aż prowadzący test wróci i wtedy otrzymają w nagrodę drugą piankę. Dziecko zostaje samo i jest obserwowane z ukrycia borykając się z trudnym wyborem. Muszę przyznać, że wygląda to bardzo zabawnie
Co ciekawe test jest wciąż przeprowadzany, a oto jeden z filmików ze współczesnych badań.
Wyniki testu też są dość ciekawe. Okazuje się, że bardziej cierpliwe dzieci osiągały potem dużo lepsze rezultaty w nauce niż ich bardziej łapczywi rówieśnicy.
Z okazji świąt Wielkanocnych chcielibyśmy życzyć wszystkim odwiedzającym tego bloga radosnych i pogodnych świąt, smacznego jajka, oraz mokrego dyngusa.
Jajka gotujemy na twardo. Każde jajko kroimy na pół i wyciągamy żółtko. Awokado obieramy, wyjmujemy pestkę, miąższ rozgniatamy widelcem. Od razu skrapiamy sokiem z cytryny. Dodajemy żółtka i przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko razem rozgniatamy na gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy majonez i dokładnie mieszamy. Farsz nakładamy do połówek jajek. Każdą dekorujemy kawałeczkiem czerwonej papryki. Podajemy od razu.
Rozdrobnione awokado ciemnieje, dlatego nie powinno być długo przechowywane. Możemy przechować farsz do następnego dnia jeśli włożymy do niego pestkę z awokado – wtedy zachowa kolor.
Seler, brokuły i cebulę kroimy, wrzucamy do garnka. Zalewamy 2,5 litra wody, dodajemy kostki warzywne, szczyptę soli, łyżeczkę cukru i gotujemy około 30 minut. Dodajemy serek topiony. Dokładnie miksujemy. Śmietanę rozprowadzamy w niewielkiej ilości zupy, następnie dodajemy do garnka. Przyprawiamy gałką muszkatołową, słodką papryką i pieprzem.
Grzanki: Kromki chleba kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy chleb.
W dzisiejszym odcinku naleśniki z serem i pieczarkami.
Składniki na naleśniki:
szklanka mąki
pół szklanki mleka
pół szklanki wody – najlepiej gazowanej
jajko
sól
Farsz:
500g pieczarek
2-3 cebule
ser żółty – najlepiej tarty
sól, pieprz
Naleśniki robimy standardowo. Mąkę, mleko, wodę, jajko i odrobinę soli miksujemy razem. Możemy dolać trochę oleju przez co naleśniki nie powinny przywierać do patelni. Jak naleśniki wychodzą za grube to dolewamy mleka, a jak się rozwalają przy przekładaniu to dosypujemy mąki.
Pieczarki i cebulę siekamy drobno i podsmażamy na patelni. Doprawiamy solą i pieprzem.
Farsz kładziemy na naleśniki, posypujemy żółtym serem i składamy w sakiewki. Gotowe smażymy na patelni na małym ogniu by ser się rozpuścił, a naleśniki lekko zarumieniły.
Co prawda niedawno dodałem już jedną sałatkę z tuńczykiem, ale ostatnio przetestowałem nowy przepis którym sądzę, że warto jest się podzielić.
Przepis znaleziony w gazetce z biedronki
Składniki:
2 puszki tuńczyka w oleju
opakowanie mrożonych brokułów (400 g)
200 g makaronu (najlepiej razowego)
natka pietruszki
sól, pieprz
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Brokuły wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy przez chwilę aż będą półtwarde – około 5 minut powinno wystarczyć. Tuńczyka jeżeli mamy w całych kawałkach to rozdrabniamy. Dodajemy makaron, brokuły i posiekaną natkę pietruszki. Wszystko mieszamy delikatnie. Doprawiamy solą i pieprzem.
Sałatkę przygotowuje się naprawdę szybko, lecz mimo swojej prostoty jest bardzo smaczna. Sałatka doskonale smakuje zarówno na zimno jak i na ciepło. Polecam to danie wszystkim na diecie gdyż jest pożywne, zawiera sporo błonnika (makaron razowy i brokuły), jak i białka (tuńczyk), a dzięki pietruszce zawiera niezbędne dla zdrowia mikro i makroelementy. Samo zdrowie, a do tego pycha!
Nie zawsze mamy możliwość kupić dojrzałe, miękkie awokado. Jeśli trafiło się twarde trzeba zostawić je na kilka dni na parapecie, wtedy zmięknie.
Jajka gotujemy na twardo. Awokado obieramy, wkładamy do miski i rozgniatamy widelcem. Od razu skrapiamy sokiem z cytryny. Cebulę drobniutko kroimy. Czosnek przeciskamy przez praskę. Jajka kroimy w drobną kosteczkę. Wszystko razem mieszamy. Doprawiamy szczyptą soli i pieprzu.
Rozdrobnione awokado ciemnieje, dlatego nie powinno być długo przechowywane. Możemy przechować pastę do następnego dnia jeśli włożymy do niej pestkę z awokado – wtedy zachowa kolor.
Awokado zawiera dobrze przyswajalne tłuszcze nienasycone, dlatego jest bardzo zdrowe. Zawiera też dużo białka jak na owoc, witaminy z grupy B, witaminę C, H, K, PP, błonnik. Prawie nie zawiera cukrów. Same zalety
Bonus od sefs’a:
Ostatnio w telewizji oglądałem jakiś program gdzie mówili również o awokado. Ponoć sposobem na szybkie zmiękczenie awokado jest zawinięcie owocu w gazetę. Nie muszę chyba dodawać, że im świeższe i bardziej skandaliczne ploteczki w artykule tym lepiej
Jako, że dziś ostatki to mam dla was coś specjalnego. Niestety nie jest to śledzik, ale też ryba, a jak wiadomo rybka lubi pływać
To bardzo prosta sałatka z tuńczyka, ale jest bardzo smaczna i można ją przygotować w kilka minut.
Składniki:
puszka tuńczyka w sosie własnym
mała cebula
ogórki kiszone
1-2 łyżki oliwy z oliwek
bazylia
sól, pieprz
Tuńczyka odsączamy i dziabiemy na drobne kawałki. Można pójść na łatwiznę i kupić już gotowego tuńczyka w wersji do sałatek, ale według mnie dużo smaczniejszy jest ten w dużych kawałkach. Cebulę siekamy drobno. 2-3 ogórki kroimy w kosteczkę i mieszamy wszystko razem. Skrapiamy oliwą z oliwek, doprawiamy bazylią, solą i pieprzem. Najlepiej odstawić sałatkę na 5-10 minut do lodówki by się wszystko przegryzło, ale zaraz po zrobieniu też jest całkiem smaczna.
Tuńczyk to bardzo dobre źródło białka dlatego polecam go wszystkim sportowcom.
Z drugiej strony przestrzegam przed zbyt częstym jedzeniem tuńczyka, ponieważ zawiera dużo rtęci, która nie jest korzystna dla naszego organizmu.
Piwo grzejemy w mikrofali aż będzie gorące. Zaleca się uprzednie wygazowanie piwa poprzez kilkukrotne zamieszczanie go, lub otworzenie odpowiednio wcześnie. Nie zdarzyło mi się by piwo uciekło w mikrofali, ale z tego co słyszałem to zdarza się w przypadku grzania na tradycyjnej kuchence.
Żółtko ucieramy z cukrem na kogel-mogel.
W małym garnuszku gotujemy odrobinę wody do której dorzucamy przyprawy (goździki, cynamon, wanilię, gałkę muszkatołową, miód i co tam jeszcze mamy pod ręką).
Gdy wszystko jest gotowe wrzucamy kogel-mogel do kufla, zalewamy ostrożnie gorącym piwem i dolewamy naszą miksturę z przyprawami (najlepiej przecedzić by goździki potem nie utrudniały picia). Ostrożnie mieszamy całość i już możemy się delektować tym cudownym trunkiem. Naprawdę rozgrzewa, więc jest idealne na zimowe wieczory i wszelkie przeziębienia.
UWAGA: piwo może wykipieć, więc radzę postępować bardzo ostrożnie. Przestrzegam przed brutalnym wrzucaniem czegokolwiek do gorącego piwa, bo może mieć to katastrofalne skutki
Chciałbym życzyć wszystkim odwiedzającym naszego bloga wszystkiego najlepszego na nadchodzący Nowy Rok. Niech ten 2010 rok przyniesie wam wiele szczęścia i radości. Niech spełnią się wasze wszystkie marzenia.
Dzisiaj szampańskiej imprezy, samych smakołyków na stole i dobrej zabawy! Oby kac był jutro dla was miłosierny
Jeżeli jeszcze nie macie pomysłu co by tu wypić zerknijcie na nasze drinki, bo uzbierało się trochę ciekawych przepisów, które być może was zainteresują i postanowicie je wypróbować. Jeżeli tak to koniecznie dajcie znać w komentarzach.