po pół łyżeczki tymianku, majeranku, słodkiej i ostrej papryki
sól
Kaszę gotujemy w dwóch szklankach wody ze szczyptą soli, około 10 minut. Wyłączamy gaz i zostawiamy pod przykryciem. W międzyczasie kroimy warzywa na kawałki i gotujemy na parze około 20-25 minut, aż będą miękkie. Ja mam takie składane sitko, które wkłada się do garnka, wlewa trochę wody na dno i można gotować na parze Ugotowane warzywa przekładamy do miski i gnieciemy lub miksujemy. Ustawiamy piekarnik na 180 stopni. Mieszamy kaszę z warzywami. Płatki owsiane mielimy na proszek, dodajemy do kaszy. Dodajemy olej i po pół łyżeczki tymianku, majeranku, słodkiej i ostrej papryki oraz szczyptę soli do smaku. Mieszamy wszystko razem. Rękami formujemy kotleciki i układamy na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 15 minut. Z takiej porcji wyszło mi 9 sporych kotletów.
Kotleciki są łagodne w smaku, dlatego dobrze się komponują z ostrzejszym sosem. Ja podałam je z sosem szczypiorkowym.
Składniki:
200 g jogurtu lub śmietany
mały ząbek czosnku
pół pęczka szczypiorku
szczypta ziół prowansalskich
sól i pieprz do smaku
Szczypiorek drobno kroimy, czosnek przeciskamy przez praskę. Mieszamy wszystkie składniki.
Próbowałam też wersji z kaszą jęczmienną, ale z gryczaną bardziej mi smakują. Kotleciki można zamrażać. Ja rozmrażam je potem na suchej patelni. Ziarenka kaszy z wierzchu staja się wtedy twarde, ale jeśli podajemy kotlety z sosem to nie ma to znaczenia, bo polane sosem zmiękną.
Takie pieczone kotlety nadają się idealnie dla małych dzieci oraz osób unikających smażonego jedzenia
Nie jadłam jeżyn już od bardzo dawna. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy dzisiaj znalazłam je w warzywniaku Od razu przypomniał mi się widziany niedawno przepis na albinoski z jeżynami. Pozmieniałam trochę i oto co mi wyszło.
Składniki:
2 szklanki mąki
niepełna szklanka cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody
szczypta soli
ok 50 g masła
1 szklanka mleka
2 jajka
jeżyny i maliny
Piekarnik ustawiamy na 190 stopni. Suche składniki mieszamy w jednym naczyniu. Masło rozpuszczamy i w drugim naczyniu mieszamy mokre składniki. Jeśli masło jest jeszcze ciepłe to najpierw dodajemy mleko. Jajka przed dodaniem do reszty lekko roztrzepujemy. Potem krótko mieszamy wszystko razem, nie musi być dokładnie. Nakładamy do foremek, mniej więcej do 3/4 wysokości. Do każdej foremki wkładamy po kilka owców i wciskamy w ciasto. Ja miałam duże jeżyny, więc wkładałam jedną jeżynę i dwie maliny. Pieczemy mufinki przez 20 minut. Z takiej porcji wyszło mi 16 mufinek.
Mufinki wychodzą słodkie, mimo tego, że owoce są kwaśne. Ja bym nawet jeszcze zmniejszyła ilość cukru następnym razem – wolę wypieki mniej słodkie. Mufinki są miękkie i bardzo owocowe w środku
Co roku 31 sierpnia (31.08 – logo) wypada Blog Day. To dzień w którym zwyczajowo przedstawia się innym blogerom 5 odkrytych i czytanych przez nas blogów. Celem jest oczywiście promowanie blogosfery i wymiana ciekawymi linkami. Przedstawię tylko blogi związane jakoś z gotowaniem, bo chyba to najbardziej was zainteresuje.
1. Moje Wypieki – świetne przepisy na przeróżne słodkości opatrzone genialnymi zdjęciami. Chociaż słodycze jem raz na ruski rok to zawsze z miłą chęcią przeglądam wszelkie nowości i zapisuje sobie co ciekawsze przepisy. Może jak najdzie mnie ochota to coś upiekę.
2. Fast Food Eaters – nazwa bloga nieco myląca. Zamiast typowych fast foodów znajdziecie tam recenzje przeróżnych produktów z polskich supermarketów. Zawsze warto wiedzieć co warto kupić, a czego unikać. Studenci też zadowolą się faktem, że Radar opisuje dużo gotowych dań i ocenia czy warto wydać na nie pieniądze czy jednak odkładać na browara
3. Teraz Piwo – kolejny blog Radara. Recenzje piw wchodziły kiedyś w skład Fast Food Eaters, ale nazbierało się tego tyle, że postanowił wydzielić recenzje na kolejnego bloga. Pozycja obowiązkowa dla fanów piwa. Zdarza się, że Radar opisuje tanie piwa z marketów, ale w większości są to godne uwagi trunki które zaspokoją podniebienie każdego smakosza. Jeżeli masz dość komercyjnych piw to warto poczytać i sprawdzić co poleca nam kolega.
4. Kotlet.tv – do każdego przepisu dodany jest film instruktażowy. Nie sposób zrobić czegoś źle. Ciekawa forma przedstawiania przepisów.
5. Śmierć kanapkom! – blog z wegańskimi przepisami. Autorka przedstawia ciekawe alternatywy dla powszechnych kanapek. Warto zajrzeć nawet jak się nie jest wegetarianem.
Pomysł jest oparty na przepisie na makaron z pomidorami z bloga Nasze Gotowanie. Wpis ten zainspirował mnie do przygotowania szybkiego i pysznego dania obiadowego. Postanowiłam uprościć przepis, żeby jeszcze wyraźniej czuło się smak pomidorów, które tak uwielbiam o tej porze roku. Dla mnie oprócz pomidorów z bazylią i oregano nic więcej nie potrzeba
Składniki:
200 g grubego makaronu pełnoziarnistego (u mnie świderki)
3 pomidory
kulka białej mozarelli (220 g)
łyżka oliwy
łyżka bazylii
łyżka oregano
sól
Makaron wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy wg czasu podanego na opakowaniu. W tym czasie pomidory obieramy ze skórek i kroimy w drobną kostkę. Mozarellę również kroimy w kostkę. Mieszamy z pomidorami, dodajemy oliwę, bazylię, oregano i solimy do smaku. Dodajemy ugotowany makaron, mieszamy i podajemy od razu.
Danie nie będzie gorące, będzie tylko ciepłe – dla mnie to idealny lekki obiad na lato Ale jeśli ktoś woli na gorąco to można przyrządzić potrawę w naczyniu żaroodpornym i włożyć na chwilę do piekarnika lub mikrofalówki, jak polecają autorki bloga Nasze Gotowanie.
Masło zostawiamy na wierzchu by trochę zmiękło. Następnie łączymy z ziołami i przepuszczonym przez praskę czosnkiem.
Masło czosnkowe doskonale pasuje do przyrządzenia pieczywa czosnkowego. Jak mamy w domu trochę czerstwego chleba szybko możemy zrobić super przekąskę, lub dodatek do różnych dań. Chlebek wrzucamy na grilla, albo do piekarnika, uprzednio smarując go po obu stronach naszym masłem. Jak wolimy bardziej chrupkie pieczywo to lepiej najpierw przyrządzić grzanki, a dopiero potem posmarować masłem. Można też komponować przekąski zapiekając chlebek np. z pieczarkami, albo serem.
Ciekawe czy duże znaczenie ma mycie mikrofalówki? Nie chce mi się tego robić..Zrobię je w nieumytej, pewnie będą lepsze.
Przepisu nie sprawdziłem (jeszcze), ale dobra porada: jak nie macie oliwy w spryskiwaczu to lepiej dokładnie rozprowadźcie olej za pomocą pędzelka. Zeskrobywanie przypalonych chipsów nie należy chyba do najprzyjemniejszych rzeczy.
Ciekawa propozycja na deser do grillowego posiedzenia.
Brzoskwinie rozcinamy na pół i wydłubujemy pestkę. Lepiej wybierać dojrzałe owoce, bo w tych twardych możecie mieć problem by wyjąć pestkę nie rozwalając przy tym całej brzoskwini. Następnie kładziemy brzoskwinie na kawałku folii aluminiowej, kładziemy w dołek po pestce kawałek sera i posypujemy pieprzem. Oczywiście najlepiej nada się świeżo mielony pieprz. Zawijamy wszystko w „bombki” i wrzucamy na grilla. Grillujemy aż ser się rozpuści.
Warzywa pociąć na grube kawałki. Dobrze jest wybrać małe pieczarki które można nadziać w całości. Warzywa nadziewamy kolejno na patyczki do szaszłyków w dowolnej kolejności. Patyczki można wcześniej namoczyć by nie paliły się na grillu, ale za to na mokre trudniej się nadziewa warzywa. Przed wrzuceniem na ruszt szaszłyki należy skropić oliwą i obsypać przyprawami. My użyliśmy gotowej mieszanki do warzyw. Należy pamiętać, że warzywa trochę muszą na grillu poleżeć dlatego najlepiej ułożyć je na aluminiowej tacce, albo grillować na wyższej półce.
Czosnek także świetnie komponuje się z szaszłykami dlatego śmiało można do szaszłyka dodać całe ząbki czosnku. Grillowany czosnek jest dużo łagodniejszy w smaku.
Grzyby zalewamy gorącą wodą i gotujemy 30 minut. Odsączamy i zachowujemy wodę. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i osobno gotujemy 30 minut (gdybyśmy próbowali ugotować je razem z kwaśną kapustą byłyby twarde i niedobre). Kapustę płuczemy i drobno kroimy. Wrzucamy do garnka. Wodę z grzybów przelewamy przez gęste sitko lub podwójną gazę, żeby pozbyć się piasku. Zalewamy nią kapustę, dodajemy liść laurowy, kminek, ziele angielskie, pieprz i cukier. Dusimy pod przykryciem ok 20 minut. W razie potrzeby dolewamy wody. Marchewkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, dodajemy do kapusty i dusimy następne 10 minut. Grzyby kroimy w paseczki. Dodajemy do kapusty. Zalewamy 2 szklankami domowego przecieru pomidorowego lub soku pomidorowego rozcieńczonego 1:1 z wodą. Dodajemy majeranek. W razie potrzeby solimy. Gotujemy jeszcze 10 minut. Wyciągamy z zupy liść laurowy, ziele angielskie i ziarenka pieprzu. Na koniec dodajemy ugotowane ziemniaki.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni. Szpinak rozmrażamy na patelni. Jeśli zbierze się woda to odparowujemy ją. Dodajemy twaróg, przeciśnięty przez praskę czosnek i mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Formę do tarty o średnicy 24 cm smarujemy masłem i wylepiamy ciastem francuskim. Obcinamy wystające brzegi – można z nich zrobić np. takie ciasteczka. Wkładamy do piekarnika na 10 minut. Potem na ciasto nakładamy masę szpinakową. Na wierzchu układamy przekrojone na połówki pomidorki i kawałki fety. Pieczemy jeszcze 15 minut.